Facebook
Twitter Linkedin

Czy funt odrobi straty z ostatnich dwóch lat?

Coraz większa część analityków zapowiada niedługą aprecjację szterlinga. Aktualne prognozy opierają się przede wszystkim na ostatniej publikacji prasowej brytyjskiego ministra ds. Brexitu, informującej, że...

Coraz większa część analityków zapowiada niedługą aprecjację szterlinga. Aktualne prognozy opierają się przede wszystkim na ostatniej publikacji prasowej brytyjskiego ministra ds. Brexitu, informującej, że umowa o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE będzie gotowa już do 21 listopada. Jeżeli do tego dojdzie, to cena pieniądza znad Tamizy może faktycznie przebić granicę 5 zł.

W minioną środę opublikowany został list brytyjskiego ministra ds. Brexitu - Dominica Raab, adresowany do przewodniczącego parlamentarnego Komitetu ds. wystąpienia z UE. Minister napisał:

- Z radością przedstawię Komitetowi dowody, gdy umowa zostanie zawarta - obecnie oczekujemy, że 21 listopada będzie odpowiednią datą. (...) Pomimo różnic, jesteśmy niedaleko od porozumienia w tej kwestii – poinformował Raab.

Zaznaczył też, że w ostatnich tygodniach w negocjacjach dokonany został duży postęp, w znacznej mierze dzięki nowym brytyjskim propozycjom ws. rozwiązania problemu granicy irlandzkiej. Po tej deklaracji można było zauważyć szybkie umocnienie kursu funta. W relacji do złotówki cena szterlinga podniosła się aż o 8 gr., w kulminacyjnym momencie dochodząc do poziomu 4,9240.

Część analityków uważa, że dzięki porozumieniu z Brukselą brytyjska waluta, nawet do końca br. może odrobić większość strat poniesionych na przestrzeni ostatnich 2 lat. Najbardziej "popularny" scenariusz zakłada, że negocjacje – z małym przesunięciem – zakończą się konsensusem obu stron na początku grudnia, a funt zareaguje na to błyskawicznym umocnieniem. Z drugiej strony, duże niebezpieczeństwo opuszczenia struktur UE bez wypracowanej umowy nadal wisi nad brytyjskimi wyspami. Podobne obawy dzielą eksperci agencji S&P, według której, mimo ostatnich publikacji, ryzyko twardego Brexitu jest na tyle duże, że może wpłynąć na brytyjski rating kredytowy. Wyjście z UE bez porozumienia oznaczałoby dla UK trwającą co najmniej pięć kwartałów recesję – w przyszłym roku PKB skurczyłby się o 1,2%., a w 2020 r. – o 1,5%, - przewiduje S&P.

Powrót